Prasa i media Blog GLEIF
Tłumaczenia na języki inne niż angielski na tej stronie internetowej są wspomagane przez sztuczną inteligencję. Nie gwarantujemy dokładności i nie ponosimy odpowiedzialności za błędy lub szkody wynikające z korzystania z przetłumaczonych treści. W przypadku jakichkolwiek niespójności lub niejasności, wersja angielska ma pierwszeństwo.

Dlaczego rynki aktywów cyfrowych potrzebują wiarygodnej tożsamości organizacyjnej w celu wielokrotnego wykorzystania dowodów zgodności

Regulowane rynki aktywów cyfrowych nie będą mogły się rozwijać, dopóki każdy kontrahent będzie musiał wielokrotnie przeprowadzać te same kontrole tożsamości i zgodności. Rozwiązaniem jest jednorazowe potwierdzenie zgodności w oparciu o zaufane źródło tożsamości – oraz ponowne wykorzystanie tego potwierdzenia wszędzie tam, gdzie jest to potrzebne.


Autor: Alexandre Kech

  • Data: 2026-08-13
  • Odsłon:

Rynki aktywów cyfrowych od lat udowadniają, że przepływ wartości w łańcuchu bloków może przebiegać szybciej, wykazując, że rozliczenia mogą być atomowe, rynki mogą działać w trybie ciągłym, a aktywa mogą być programowalne.

Te osiągnięcia obiecują znaczące korzyści, ale aby finanse cyfrowe mogły naprawdę się rozwijać, należy teraz pokonać kluczową barierę. W obecnym systemie udzielenie odpowiedzi na pytania decydujące o tym, czy regulowana instytucja może faktycznie przeprowadzać transakcje w łańcuchu bloków, nadal jest niezwykle czasochłonnym i kosztownym procesem: kim jest kontrahent? I czy można to zweryfikować zgodnie ze standardem akceptowanym przez organ regulacyjny?

Problem zgodności z przepisami polega na powielaniu czynności, a nie na ich trudności

Zastrzeżenie związane z zgodnością z przepisami w zakresie aktywów cyfrowych wynika z wady strukturalnej. Żadna instytucja nie może ufać procesowi zapewniania zgodności innej instytucji, a organ regulacyjny nie może zezwolić jednej instytucji na ponowne wykorzystanie kontroli przeprowadzonych przez inną instytucję w odniesieniu do strony trzeciej. W rezultacie instytucje poświęcają znaczną ilość czasu i zasobów na samodzielne odtwarzanie i powtarzanie tych samych procedur przeciwdziałania praniu pieniędzy (AML) oraz procedur „Poznaj swojego klienta” (KYC).

Ta luka w zaufaniu jest nie tylko wysoce nieefektywna i kosztowna, ale także stwarza fundamentalną słabość. Identyfikując i atakując instytucje, które przeprowadzają najmniej rygorystyczne kontrole zgodności, osoby o złych zamiarach mogą stworzyć punkt awarii.

Jest to znany schemat w infrastrukturze finansowej. Gdy każdy uczestnik próbuje rozwiązać ten sam problem w izolacji, skutkiem są wysokie koszty łączne, nierówna jakość i luki w zabezpieczeniach. Rozwiązaniem nie jest obniżenie standardów zgodności. Polega ono na wykonaniu pracy tylko raz, zgodnie z określonym standardem, oraz zapewnieniu, by wynik był weryfikowalny przez inne podmioty.

Potrzeba interoperacyjnej warstwy tożsamości organizacyjnej

W tym miejscu pojawia się Globalny System LEI. Stworzony jako szeroko pojęte dobro publiczne i podlegający zarządzaniu organów regulacyjnych, przekształcił się w międzynarodową infrastrukturę tożsamości organizacyjnej oraz globalną cyfrową infrastrukturę publiczną (DPI). Identyfikatory, które zapewnia – identyfikator podmiotu prawnego (LEI) oraz weryfikowalny identyfikator LEI (vLEI) – tworzą globalnie znormalizowaną, zatwierdzoną przez organy regulacyjne, neutralną pod względem handlowym i interoperacyjną warstwę tożsamości organizacyjnej, która stanowi dowód tożsamości podmiotu oraz potwierdza, kto jest upoważniony do działania w jego imieniu.

Co ważne, nie jest to mechanizm zapewniający zgodność z przepisami i nie popiera żadnego konkretnego podejścia komercyjnego. To, co uczestnik rynku buduje w oparciu o dostarczony dowód, w tym sposób ustalania i egzekwowania warunków zgodności, stanowi odrębną warstwę oferowaną przez inne podmioty w ekosystemie.

Praktyczny przykład: jednorazowa rejestracja inwestora korporacyjnego

Rozważmy przykład działu skarbu przedsiębiorstwa, który chce nabyć tokenizowany fundusz rynku pieniężnego. Obecnie podmiot ten przechodzi proces rejestracji w instytucji emitującej, przedkładając dokumentację podmiotu, dane dotyczące rzeczywistych właścicieli oraz dowody upoważnienia osób podpisujących, a także przechodząc procesy weryfikacji w zakresie przeciwdziałania praniu pieniędzy (AML), identyfikacji klienta (KYC) oraz kontroli sankcji. Aby następnie dokonywać transakcji z drugą instytucją lub przenieść aktywa do podmiotu przechowującego, podmiot często musi powtórzyć podobny proces dla każdego nowego kontrahenta. Każdy cykl rejestracji wiąże się z dodatkowym czasem, kosztami oraz kolejną kopią wrażliwych danych przechowywanych w innej bazie danych.

Teraz zastosujmy tożsamość organizacyjną do tego samego procesu. Podmiot korporacyjny jest identyfikowany za pomocą kodu LEI. Osoby upoważnione do działania w jego imieniu posiadają identyfikator vLEI, co umożliwia kontrahentowi komputerową weryfikację tożsamości, uprawnień i roli osoby działającej w imieniu podmiotu. Ponieważ vLEI opiera się na infrastrukturze Key Event Receipt Infrastructure (KERI), generuje dowody kryptograficzne niezależne od jakiegokolwiek pojedynczego rejestru, dzięki czemu ta sama zweryfikowana tożsamość może zostać przedstawiona kontrahentowi w jednej sieci i podmiotowi powierniczemu w innej bez konieczności ponownego przeprowadzania podstawowych kontroli.

Unikając powtarzających się kontroli w różnych instytucjach, zmniejsza się również ilość danych wrażliwych ujawnianych podczas procesu wdrażania. Dzieje się tak, ponieważ weryfikacja jest udostępniana jako dowód, a nie jako kolejna pełna kopia dokumentów źródłowych.

Mechanizmem działającym w tym przypadku jest ponowne wykorzystanie kryptograficznie weryfikowalnych poświadczeń zakotwiczonych w zaufanym korzeniu tożsamości. W rezultacie tożsamość korporacyjna jest weryfikowana tylko raz, w momencie wejścia do ekosystemu, przy użyciu powszechnie stosowanej tożsamości organizacyjnej, co umożliwia zwiększoną interoperacyjność między rynkami kapitałowymi a środowiskami blockchain.

Dowód tej weryfikacji jest następnie przekazywany wraz z danymi przez różne sieci, umożliwiając interoperacyjność między łańcuchami. W tym scenariuszu nie tylko użytkownik i instytucja czerpią korzyści z większej wydajności i niższych kosztów, ale także organ regulacyjny i społeczeństwo, ponieważ nieuczciwym podmiotom znacznie trudniej jest oszukańczo przejść proces weryfikacji podczas rejestracji.

Powstające ramy regulacyjne przemawiają za ponownym wykorzystaniem zgodności

Rosnące wymagania regulacyjne na rynkach aktywów cyfrowych na całym świecie wzmacniają potrzebę wielokrotnego wykorzystania zgodności z przepisami, jednocześnie pokazując uznanie kluczowej roli, jaką może odgrywać znormalizowana, weryfikowalna tożsamość organizacyjna.

Na przykład w Stanach Zjednoczonych w lipcu 2025 r. uchwalono ustawę GENIUS (Guiding and Establishing National Innovation for U.S. Stablecoins Act). Ustawa ta ustanawia pierwsze federalne ramy prawne dotyczące stabilnych kryptowalut płatniczych, nakładając na emitentów obowiązki wynikające z ustawy o tajemnicy bankowej, w tym wymogi dotyczące przeciwdziałania praniu pieniędzy (AML), sankcji oraz identyfikacji klientów. Przepisy wykonawcze są opracowywane przez właściwe organy regulacyjne do 2026 r. Równolegle ustawa dotycząca infrastruktury rynkowej aktywów cyfrowych – ustawa o przejrzystości rynku aktywów cyfrowych (Digital Asset Market Clarity Act, CLARITY Act) – określa wymogi dotyczące aktywów cyfrowych w szerszym zakresie.

Właśnie w tym kontekście swoje miejsce znajduje znormalizowany identyfikator organizacyjny: (v)LEI pozwala zidentyfikować podmioty prawne działające w ekosystemie aktywów cyfrowych, w tym dostawców usług związanych z aktywami wirtualnymi, emitentów stablecoinów i aktywów cyfrowych oraz dostawców usług powierniczych, co wspiera nadzór regulacyjny, jednocześnie obniżając koszty zapewnienia zgodności z przepisami ponoszone przez same podmioty.

Co pozostaje do rozwiązania?

Pomimo przekonujących korzyści i niewątpliwego impetu istnieją różne kwestie, którymi należy się zająć, zanim ponowne wykorzystanie danych w celu zapewnienia zgodności stanie się normą.

Po pierwsze, nie ma technicznego standardu dotyczącego zgodności. Tożsamość organizacyjna opiera się na rygorystycznych standardach w postaci kodów LEI i vLEI, a komunikacja wykorzystuje formaty podobne do tych stosowanych w sieci SWIFT, jednak zgodność jest zarządzana w dużej mierze przez wymogi prawne, które różnią się w zależności od jurysdykcji i często są sformułowane w sposób ogólny. Zgodność oparta na wielokrotnym wykorzystaniu danych zależy od przełożenia tych wymogów prawnych na konkretne kroki techniczne, które można wykonać i udokumentować, a także od zapewnienia, że proces ten nie zostanie zakończony.

Po drugie – i kwestia ta wiąże się z pierwszą – zapewnienie zgodności z regulacjami będzie prawdopodobnie stawało się coraz bardziej uciążliwe w miarę nasilania się nadzoru regulacyjnego nad rynkami aktywów cyfrowych. Banki centralne i organy regulacyjne nie będą na przykład zmniejszać wymogów dotyczących zgodności w celu zwiększenia przepustowości. W rezultacie instytucje muszą skupić się na wypełnianiu tych samych, a nawet zwiększonych obowiązków poprzez bardziej wydajny i łatwiejszy do udowodnienia proces.

Po trzecie, architektura bazowa musi być interoperacyjna od samego początku. Zweryfikowana tożsamość ma sens tylko wtedy, gdy można na niej polegać. Jeśli firma jest zarejestrowana w jednej sieci, ale aktywa, które chce nabyć, są emitowane w innych, jej tożsamość musi być przenośna między tymi środowiskami. Tożsamość ograniczona do jednej sieci ma ograniczoną wartość, dlatego interoperacyjność jest warunkiem wstępnym, a nie późniejszym usprawnieniem.

Wykorzystanie pełnego potencjału rynków aktywów cyfrowych

Sama obietnica zwiększonej szybkości nie sprawia, że rynki aktywów cyfrowych stają się opłacalne dla uczestników podlegających regulacjom. Transakcja, której nie może zaufać kontrahent, powiernik ani organ regulacyjny, nie ma zastosowania w kontekście regulowanym. Zaufanie stanowi różnicę między projektem pilotażowym z garstką kontrahentów a rynkiem działającym na dużą skalę.

Jeśli zaufanie opiera się na zweryfikowanej tożsamości, która jest niezależnie zarządzana i możliwa do udowodnienia kryptograficznie, zapewnia to kontrahentom wspólny punkt odniesienia, na którym mogą polegać w zakresie zgodności z przepisami bez konieczności prowadzenia dwustronnych negocjacji. Pozwala to na wykonanie czynności związanych z zapewnieniem zgodności z przepisami jednorazowo, zgodnie z wysokim, gwarantowanym standardem, a następnie na ponowne wykorzystanie tych wyników wśród różnych kontrahentów i w różnych sieciach. Dzięki wdrożeniu tego modelu osiąga się znaczną efektywność, umożliwiającą pełną skalowalność rynków aktywów cyfrowych podlegających regulacjom.

Dla instytucji, która emituje lub posiada aktywa cyfrowe, praktycznym wnioskiem jest traktowanie tożsamości i zgodności z przepisami jako decyzji projektowych, a nie kwestii dodawanych na końcu. Na wczesnym etapie należy zadać sobie pytanie, czy etapy rejestracji, weryfikacji tożsamości i kontroli, które klient musi przejść, można zredukować, ponownie wykorzystać i potwierdzić, zamiast odtwarzać je od nowa dla każdego kontrahenta. Opierając ten projekt na istniejącym korzeniu zaufania, takim jak (v)LEI, jego ponowne wykorzystanie staje się uzasadnione zarówno dla kontrahentów, jak i organów regulacyjnych.

Był to główny wniosek z mojej rozmowy w ramach cyklu „Trust Talks” z Sergeyem Nazarovem, współzałożycielem Chainlink. Sergey wyjaśnił: „Jeśli tworzysz lub emitujesz aktywa cyfrowe, zacznij zastanawiać się, jak uprościć tożsamość w łańcuchu bloków i zgodność z przepisami w taki sposób, aby Twoje aktywa cyfrowe napotykały mniej przeszkód w przyjęciu przez klientów niż ich tradycyjne odpowiedniki. Czy istnieje sposób, abyś Ty, jako emitent lub twórca aktywów cyfrowych, uprościł proces rejestracji, weryfikacji tożsamości, sprawdzania akredytowanych inwestorów, kontroli AML/KYC oraz kontroli OFAC?”.

Zastanawialiśmy się również, dlaczego obciążenia związane z zgodnością w finansach cyfrowych stanowią raczej problem powielania działań niż problem trudności; w jaki sposób weryfikowalny korzeń tożsamości umożliwia przeprowadzenie weryfikacji tylko raz, a następnie ponowne wykorzystanie jej przez różne podmioty i sieci; oraz dlaczego interoperacyjność i jasne standardy techniczne są warunkami wstępnymi, a nie tylko udoskonaleniami.

Pełna dyskusja z cyklu „Trust Talks” jest dostępna na YouTube, Spotify i Apple Podcasts: https://linktr.ee/TrustTalks

Osoby pragnące umieścić wpis w blogu prosimy o odwiedzenie strony: funkcje internetowego blogu GLEIF w języku angielskim. Imię i nazwisko autora komentarza pojawi się obok wpisu. Adresy e-mail nie będą publikowane. Uczestnictwo w forum dyskusyjnym i korzystanie z niego oznacza zgodę na przestrzeganie obowiązujących Zasad korzystania z blogu GLEIF, które należy uważnie przeczytać.



Wszystkie poprzednie wpisy w blogu GLEIF >
O autorze:

Alexandre Kech jest dyrektorem naczelnym Global Legal Entity Identifier Foundation (GLEIF).

Przed rozpoczęciem pracy w GLEIF Alexandre Kech pełnił funkcję Head Digital Securities w SIX Digital Exchange. Jako członek zarządu Alexandre Kech odpowiadał za pion biznesowy Digital Securities, w tym za zarządzanie sprzedażą oraz relacjami, rozwój produktów, projektowanie biznesowe i ekspansję ekosystemu.

Przez ostatnie 25 lat Alexandre Kech budował imponującą karierę w różnych obszarach, takich jak dział finansowy w BNY Mellon, infrastruktura i standardy płatności/papierów wartościowych w SWIFT oraz technologia blockchain i aktywa cyfrowe w Onchain Custodian (ONC) oraz — ostatnio — w Citi Ventures. W roli współzałożyciela i dyrektora naczelnego ONC kierował zespołem z Singapuru i Szanghaju, który zbudował od podstaw usługi powiernicze i usługi klasy prime broker dla kryptowalut i innych aktywów cyfrowych. Pełniąc funkcję dyrektora Blockchain & Digital Asset w Citi Ventures, zbudował zespół, do zadań którego należało angażowanie europejskiego ekosystemu w nowe przypadki użycia technologii blockchain i aktywów cyfrowych.

Alexandre Kech bierze także udział w programach branżowych i inicjatywach normalizacyjnych. Przewodniczył zespołowi ISO TC 68 / SC8 / WG3, który opracował identyfikator tokena cyfrowego ISO 24165 (DTI) i jest członkiem komitetu doradczego ds. produktów DTI Foundation. Ostatnio pełnił również funkcję współprzewodniczącego grupy roboczej Global Digital Finance (gdf.io).

Alexandre Kech posiada tytuł licencjata w dziedzinie tłumaczeń i Executive MBA w Quantic School of Business and Technology. Tworzył Onchain Custodian, wprowadzając na bieżąco teorię w praktykę.


Znaczniki artykułu:
Global Legal Entity Identifier Foundation (GLEIF), Identyfikator podmiotu prawnego (LEI), Weryfikowalne LEI (vLEI), Digital Assets, Zgodność, Zasady zarządzania